I nic nie mam



li. niir;iic nam trochę nadziei do naszych orderów! I wi.ny. Bo rozpiera nas duma. Nasza szalona, gorąca pycha, która karmi się wiarą w jutro. W nas takich, jakimi będziemy, jakimi moglibyśmy być. Tak będzie...? Fccnotcle nam nakarmić to piękne praignienie, którego n n- umiemy nazwać. /Jlnjdowaliśmy. Już nigdy na tej budowie, już ni-j;11y w miejscach, do których przywykliśmy. Przefor-inuj.) się szeregi, brygady, bandy; ktoś zadecyduje za Mg, my wypełnimy potokiem z góry upatrzone koryto, ,1/ uwierzymy, że od początku było nasze. Tak jest lepiej, nie wszystko musimy nazywać po imieniu. Już nigdy szalonej radości udanego uruchomienia; radości dwudziestolatków. Już nigdy nie opieprzy nas ten sam majster, nie wynagrodzi ten sam dyrektor. Już nigdy ten sam skurwysyn nie będzie migał się od wspólnego potu. Już nigdy tej samej budy, tej samej zupy, tego samego pragnienia. Już nigdy ramię przy ramieniu z tym samym kolegą, z tym samym leniwym kundą, który wszystkiego wysłucha, wszystko wybaczy. Już nigdy z tym samym surowym mężczyzną, którego znamy tylko z imienia i szanujemy za robotę. On nie wysłuchiwał nikogo, do niego garnęli się wszyscy. O, dobrodziejstwo wysłuchiwania naszego płaczu, naszej gadaniny, naszej pychy! O, dobrodziejstwo milczenia przy pracy; o, dobrodziejstwo wspólnego potu! Już nigdy nie uciekniemy przed żoną, dziećmi i naszą własną trwogą w ten sam mały, uporządkowany świat. Wszystko będzie inne, podobno lepsze. Wszyscy będą inni, podobno bardziej wykształceni. Płaczmy za naszym dawno utraconym kształtem. Naszym światem, naszym krajobrazem, naszymi ludźmi. Czyżbyśmy bali się jutra? Przecież zwyciężyliśmy?



MENU



ArrayMOŻLIWOŚĆ DRUGA
Powiedz prawdę
Zbudowaliśmy
Postscriptum
MOŻLIWOŚĆ CZWARTA
— Przyszedł do
— A nie truj
Kolega (No Panie
A POZA TYM padło
I nic nie mam
20 — Oblężenie
Człowiek zwany
Index
Lriświetny burmistrz
Był nieufny






biegac.info|gg.spam.pisz.pl|kursy prawa jazdy okęcie|tibia.9.rzeszow.pl|prawo jazdy okęcie