Był nieufny



iii /.był nieufni i zbyt doświadczeni, aby marzyć. |.;/\ik jest za głośny i za śmierdzący, aby nazy- i v u mi marzenia. Ale jesteśmy dostatecznie dorośli ii.i nadziei, nawet jeśli nie starcza nam wiary. Bo do iini/iri trzeba dorosnąć, zgorzknieć, wyrosnąć z ma-i n Do diabła z marzeniami, nam potrzebny motor, Hapęd, .silny prąd, co poniesie. Marzenie to czekanie, na-i,n ja to walka. Nasz gorzki chleb, nasza hostia. Nasz napęd, nasze paliwo; nie mamy innego ponad to. Jeśli |K«f< ijmujesz czyn, to znaczy masz nadzieję; nie ma i:lc,fczego aktu nadziei jak budowa. A nawet wiary, choć z wiarą gorzej. To jest najpierWszy motor naszych dokonań, naszych spełnień; będziemy o nim milczeć, Iujdziemy o nim płakać, będziemy go bronić. Ale nie będziemy go nazywać. Tak będziemy żyć. Najważniejsza jest ta budowa, którą dopiero wzniesiemy; najważniejsza, jedynie ważna i znacząca jest ta książka, którą dopiero napiszę. Największa jest ta miłość, która dopiero przyjdzie. Jak żyć? Ano tak: dać się nieść temu mrocznemu potokowi, zaufać sile nurtu. Nie mamy innej drogi ponad tę. Tak żyjemy, porzucone bękarty nadziei ?— maltki lekkomyślnej.



MENU



ArrayMOŻLIWOŚĆ DRUGA
Powiedz prawdę
Zbudowaliśmy
Postscriptum
MOŻLIWOŚĆ CZWARTA
— Przyszedł do
— A nie truj
Kolega (No Panie
A POZA TYM padło
I nic nie mam
20 — Oblężenie
Człowiek zwany
Index
Lriświetny burmistrz
Był nieufny






tibia.9.rzeszow.pl|kontakt.tania11.info|wiola.wypracowania.pisz.pl|odzież dziecięca|kursy prawa jazdy okęcie