A POZA TYM padło
A POZA TYM padło pytanie: — Kto obejmie przywództwo? Nie, to nie było wcale wielkie pytanie i niBflt od nikogo nie wymagał .podjęcia wielkiej decyzji. Nie, nie ma wielkich pytań i wielkich decyzji, ponieważ można przeżyć życie bez nich, dokonując wielkich i kpią się z ziarenek mielonych przez czas, . \ kle zbyt pospieszny; poniewczasie płaczemy i poniewczasie przyjmujemy ordery. Było to więc pyłu mc na miarę grupy kilku czy kilkunastu ludzi i ich małej pracy, małego potoku w zlewisku. Takie py-tnia -adawane są zwykle miliony razy w ciasnych li.mikach i przytulnych gabinetach — jednakowo. Ale i nlkn w oczy. Tu, jak zwykle, nikt nie chciał pierw-wyjść przed szereg, dlatego była cisza. Taka sama cisza jak zwykle — nic się nie dzieje. Słońce krą- ? kiokoła Ziemi. No to" może ja spróbuję — powiedział Andrzejek. — Ktoś to, kurwa, musi robić. No nie...